Przyjaciół poznaje się... przy inwestycjach

Przyjaciół poznaje się... przy inwestycjach

O braku współpracy między Urzędem Miejskim w Sokółce a Starostwem pisałem w 226 numerze Info-Sokółka. Chciałoby się sparafrazować i powiedzieć koniec i bomba kto NIE czytał ten trąba, ale pobawmy się w serial na Netflixie (w sumie nawet logo gazety ma kolorki podobne...).

 

W poprzednim odcinku...

 

Jakiś czas temu zwróciłem uwagę, że współpraca w poprzedniej kadencji układała bardzo dobrze, mało tego, pozwala oszczędzić. Przypominam - gmina Sokółka bez współpracy z Powiatem za 1km przebudowanej drogi płaciła kolosalną kwotę: 3 032 691, 70 zł (wraz z Powiatem udział Gminy w 1km drogi wynosił 153 239, 90 zł). Nie trzeba umieć liczyć nawet na palcach by dość do wniosku, że niechęć do współpracy Pani Burmistrz wydaje się „nieco” irracjonalna, tym bardziej, przez to cierpią mieszkańcy.

Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów, odsyłam do poprzedniego numeru, a teraz... zapnijcie pasy, jedziemy w okolice Nomik.

 

Tak? Nie?

 

Deklaracje Pani Burmistrz, że nie dołoży się do dróg powiatowych słyszeliśmy już wiele razy. Dosyć okrutne posunięcie zważywszy na stan tras z Klimówki do Nomik oraz odcinek w Gliniszczach Wielkich. Nie będę opisywać sytuacji w której radny Daniel Supronik złożył wniosek by przeznaczyć na ten cel 900 tysięcy. Radni miejscy poparli go... ale jakiś czas później wykonali obrót o 180 stopni wraz z saltem w tył i zdecydowali się nie pomagać. Niestety, słuszna inicjatywa radnego poszła do kosza..

. No cóż, nerwowe ruchy wskazane są tylko na dyskotece i to też nie na każdej, a nie przy zmianie zdania. Pozostawmy to do oceny czytelników.

Póki co, wydawało się, że w tej sprawie absolutnie nic się nie zmieni i problem z drogami dalej by istniał. Będzie się ciągnąć i ciągnąć i ciągnąć...

Aż nadeszła XXX Sesja Rady Powiatu Sokólskiego na której mogliśmy usłyszeć pozytywną wiadomość.

 

Ten cały ciąg komunikacyjny jest bardzo istotny z perspektywy rozwoju gminy Sidra i Gminy Kuźnica, Sokółka. W związku z tym, że gmina nie dofinansowała nam tej inwestycji – to są dość nieznaczne kwoty – bo przecież w wypadku od Klimówki do Nomik po przetargu wyszła kwota zaledwie 150 tysięcy, a w przypadku drogi od Gliniszcza Małego do granicy z Gminą Sidra do Gliniszcza Wielkiego było w granicach 650 tysięcy – mówił Starosta Sokólski Piotr Rećko w czasie piątkowej sesji (21.11.2020).

Zwróciłem się o wsparcie i podjąłem negocjacje i rozmowy z panią Wiesławą Burnos, panem Pawłem Wnukowskim i Panem Marszałkiem Arturem Kosickim. Zwróciłem się z prośbą o dofinansowanie tych kwot z budżetu Województwa Podlaskiego. Dlatego, że ze względu na potrzeby mieszkańców nie mogliśmy pozwolić na to, by tak jak w wypadku ulicy Targowej nasze dofinansowanie zostało zwrócone do budżetu państwa. […] Udało mi się przekonać panią marszałek Wiesławę Burnos, jak i również Pawła Wnukowskiego i Pana Artura Kosickiego, możemy zatem śmiało rozliczać te przetargi – mówił dalej, dziękując Zarządowi Województwa Podlaskiego w imieniu swoim i mieszkańców. Starosta poinformował wszystkich, że pierwsze dofinansowanie czeka w grudniu 200 tysięcy (takie Mikołajki to lubimy). W nowym roku dotrze do nas 600 tysięcy...

Starosta w swojej wypowiedzi podkreślił, że tego typu blokowanie inwestycji nie jest poważne ze strony burmistrz Ewy Kulikowskiej. I oczywiście, zdarzą się tacy którzy zaczną krzyczeć, że gmina nie miała na to pieniędzy, przypominam o zwrocie ponad 2 milionów z wiaduktu... oraz pieniądzach od rządu Mateusza Marowieckiego w kwocie ponad 4 milionów złotych które NIE BYŁY planowane w budżecie Gminy Sokólka. To wszystko to... 7 milionów złotych. Ha! Szczęśliwa siódemka! Szkoda, że nie dla mieszkańców...

 

Epilog?

 

Dobra, dobra.

Dostarczyłem – zdaje się, całkiem fajną wiadomość, ale mimo tego w ustach pozostaje gorycz. Wiecie, dlaczego?

Jest jak jest. Epidemia trwa w najlepsze, ale chyba dystans społeczny nie dotyczy współpracy i działania na rzecz mieszkańców... A z tego co obserwuje, pani Burmistrz baaardzo się zdystansowała jeśli idzie o potrzeby obywateli.

Staroście udało się nawiązać owocną współpracę z Zarządem Województwa Podlaskiego, gdy tymczasem Pani Ewa Kulikowska nie jest w stanie nawiązać współpracy z najbliższym sąsiadem.

Trochę to przypomina zachowanie awanturującej się sąsiadki która na prośbę o pożyczenie szklanki cukry reaguje zamknięcie nam drzwiami przed nosem.

Szkoda tylko, że to nie o szklankę cukru się rozchodzi...

 

XYZ

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.