Old model – Zostań hehe

Old model – Zostań hehe

Spotkałem się z Dziadkiem Kotleta w knajpie w celu omówienia naszych szemranych interesów. Przez telefon mówiłem Dziadkowi, żeby nie nakładał ani uszanki, ani gumiaków.
-He, he... coś w stylu miejskim może być?
Byłem bardzo ciekawy, jak senior może rozumieć „styl miejski”. Moja ciekawość okazała się pierwszym stopniem do piekła, bo Dziadek ubierał się u Prady.
Dziadek nosił modne, dziurawe spodnie – z jedną dziurą na kroku - ukazujące bokserki z satanistycznym „Hello Kitty”. Wygląd emerytowanego kowboja z klubu go-go uzupełniał kapelusz z szerokim rondem (różowy z cekinami) oraz skórzana kamizelka w krowie łaty. Dziadek niósł ze sobą wiklinowy kosz.
-Dziadek, co do bulwy...
-No co, he... styl miejski.
-Dziury w spodniach mają być na kolanach, sam to sobie zrobiłeś?
-Nie będzie mi żaden Francuz ani Niemiec mówić, w którym miejscu mam być modny - prychnął pogardliwie.
Nie chciałem poruszać kwestii kapelusza, więc wskazałem koszyk.
-Co jest w koszyku? - spytałem, nieświadomie powtarzając kultowy tekst z horroru „Basket case”.
-Smartfon – pochwalił się i wyciągnął stary model telefonu na korbę. Zamiast korby z aparatu wyrastała szklana kula, w której pływał... mały mózg z rdzeniem kręgowym... albo coś, co musiało być zainspirowane „Reanimatorem” Lovecrafta. – Odkupiłem od twojej znajomej wiedźmy. Niezły patent, co? He, he. Mówisz do mysiego mózgu, z kim chcesz gadać,a mysia myśl łączy ciebie telepatycznie. Rzeczywiście, mądry telefon...
Mysia myśl. Ciekawe, czy zwraca się do tego móżdżka Siri. Albo SERi.
Spodziewałem się, że zaraz nas wyrzucą za straszenie klientów, ale zamiast właściciela knajpy podszedł do nas mężczyzna w garniturze. Facet miał na głowie pomalowane tęczowo włosy.
-Dzień dobry. Jestem zachwycony pana dzikim stylem. Czy mógłbym zostawić panu wizytówkę? - powiedział i wręczył Dziadkowi Kotleta kartonik. – Proszę zadzwonić, poszukujemy nowych modelów i projektantów!
-He, he – ucieszył się dziadek – zawsze chciałem być modeliną.
Teraz wyobraźcie sobie Dziadka Kotleta na sesji ze strojami kąpielowymi. Czujecie?
Tak.
 Wyobraźnia boli.
Kamyk

Tagi:prawdziwe prawdziwkikamyk

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.